Hazardziści

  • Film fabularny
  • Produkcja: Polska
  • Rok produkcji: 1975
  • Premiera: 1976. 03. 19
  • Gatunek: Film obyczajowy, Film kryminalny
  • Dane techniczne: Barwny. 2846 m. 99 min.

 

http://www.veoh.com/watch/v89150799A3eP8Qqz

Kanwą scenariusza „Hazardzistów” stała się autentyczna historia napadu na oddział Narodowego Banku Polskiego w Wołowie. Rzecz miała miejsce w 1962, skradziono 12 milionów złotych. Przez jakiś czas sprawcy pozostawali na wolności. Wkrótce jednak policja natrafiła na ich ślad i niebawem przestępcy zostali schwytani. I wówczas wybuchła prawdziwa bomba. Okazało się, że złodziejami nie były osoby notowane w milicyjnych kronikach ani choćby kontaktujące się z przestępczym światkiem. Wszyscy rabusie cieszyli się opinią „szanowanych obywateli”, bynajmniej nie cierpiących na brak gotówki. Co zatem skłoniło ich do udziału w tak ryzykownym i wręcz absurdalnym przedsięwzięciu? Dlaczego narazili na szwank swą opinię, los bliskich i własną przyszłość? Czy kierowała nimi żądza zysku, chęć przeżycia „męskiej przygody”, irracjonalny impuls? Film Mieczysława Waśkowskiego jest dość wiernym odtworzeniem wydarzeń w Wołowie. Reżyser osadził akcję „Hazardzistów” w anonimowym dolnośląskim miasteczku. Niezbyt skomplikowaną intrygę kryminalną wzbogacił niebanalnymi portretami ludzkich charakterów. Zadbał też o realizm świata przedstawionego w swym filmie. W efekcie powstał film, który krytycy zaliczyli do najciekawszych dokonań w gatunku „polski film sensacyjny”.
Awaria instalacji alarmowej zmusza dyrekcję oddziału banku w dolnośląskim miasteczku do powierzenia naprawy Jaskólskiemu – właścicielowi warsztatu radiotechnicznego. Kiedy podczas naprawy kasjer Badziak otwiera skarbiec, widok ogromnej sumy 18 mln złotych oszałamia rzemieślnika. Ogarnięty chorobliwą niemal żądzą zdobycia fortuny Jaskólski zaczyna tworzyć plan śmiałego włamania. Stopniowo werbuje wspólników spośród kolegów-rzemieślników, mamiąc ich perspektywą łatwego wzbogacenia; początkowo oporni – z czasem ulegają pokusie… Rymarz, kasjer bankowy, taksówkarz – krąg wspólników rozszerza się. Jaskólski i Misiurski wciągają do spółki mechanika Karasińskiego; znają go dobrze (Misiurski ma być wkrótce jego zięciem), wiedzą, że pieniądze są dla niego wszystkim… Jaskólski usiłuje zwerbować jeszcze jednego kolegę, ale robotnik Dyląg stanowczo odmawia – ma dobrą pracę, a ponadto nie wierzy w powodzenie „skoku”. Badziak, pracownik banku, uspokojony tym, że sam nie będzie uczestniczył we włamaniu, udziela niezbędnych informacji – podaje terminy przywozu większych sum, zdradza słabsze po remoncie miejsce w stropie piwnicy pod skarbcem… Karasiński wykonuje w swoim warsztacie płytę betonową i przeprowadza próby jej przebicia; wreszcie wpada na myśl wygniecenia stropu za pomocą podnośnika pneumatycznego… Plan akcji wymaga powiększenia ekipy, toteż Jaskólski namawia do spółki brata, który jednak początkowo odmawia. Co więcej: przekonuje Jaskólskiego, że ryzykuje zbyt wiele – gotówka, którą mógłby uzyskać z podziału łupu nie równoważy posiadanego już przezeń majątku (dom, warsztat, samochód, szklarnia), ocenianego na ok. 3,5 mln zł. Rymarz Pacuła pozyskuje do współpracy szwagra, Jaskólski zdobywa od ojca ukrywany od czasów wojny rewolwer, taksówkarz doprowadza do pełnej sprawności wysłużoną „Warszawę” – plan akcji zostaje precyzyjnie przygotowany. Pierwszą próbę cała szóstka podejmuje nocą z soboty na niedzielę, ale napad muszą odłożyć – w banku pozostała jeszcze sprzątaczka… Następnej nocy wszystko przebiega zgodnie z planem: zwabiony hałasem strażnik zostaje rozbrojony i skrępowany, Jaskólski i Pacuła wygniatają dziurę w stropie i przedostają się do skarbca; zaczynają forsować kasę pancerną… Podążający w kierunku banku Misiurski przejeżdża obok miejsca wypadku drogowego – zostaje zmuszony do odwiezienia rannego do wrocławskiego szpitala. Pod bank podjeżdża więc w ostatniej chwili – właśnie po kilku godzinach prucia kasa została otwarta, łupem pada 16 mln zł… W pobliskim lesie pieniądze przejmuje do swego fiata Karasiński, rabusie odjeżdżają do Pacuły, gdzie przebierają się i palą stare ubrania. Karasiński ma przechować gotówkę; przy workach zastaje go zaniepokojona długą nieobecnością żona. Przerażona chwyta garściami banknoty i wrzuca je do ognia… Rankiem milicja wszczyna śledztwo – ściągnięty do banku Badziak ma podać stan kasy przed włamaniem. U Jaskólskiego następuje podział łupu. Nowe banknoty, których numery są odnotowane, Jaskólski zatrzymuje – będą dostępne za kilka lat. Jego żona sięga jednak wkrótce po ukryte pieniądze, gdyż do sklepu dostarczono atrakcyjne kapy. Placówki handlowe znają już numery skradzionych banknotów: kasjerka zawiadamia milicję…

Więcej na stronie www.filmpolski.pl

 

 

Powered by WordPress | Compare online movie rentals at iDVDRentals.com and get free trials from Netflix